Z agresji się nie wyrasta

Gdy dwulatek lub trzylatek ma wybuch złości, atakuje małymi piąstkami, kopie stopami, a zabawki rozdeptuje, to znak dla odpowiedzialnych rodziców i również pozostałych dorosłych otaczających dziecko, że należy się temu przyjrzeć i zareagować. Tymczasem słyszę zdania - to takie zabawne, nie trzeba od razu interweniować lub to indywidualista, jest mały i z wiekiem zrozumie. Niestety takie zdania są nieprawdziwe. Z agresji się nie wyrasta. Jest to błędna nadzieja. G. Haug-Schnabel pisze, że tylko konsekwentne i szybkie interwencje, których przyczyna musi zostać wyjaśniona, które nie mogą być poniżające, ale  w przydatku ponownego zachowania wbrew regułom, muszą prowadzić do konsekwencji, mogą przerwać rozpoczęte już błędne koło. Wszystkie dzieci muszą wiedzieć co jest dozwolone, a co nie. W przeciwnym razie złe zachowanie będzie sposobem na życie. Rodzic co raz częściej będzie zastanawiał się: czy pójść z dzieckiem w odwiedziny do wujka, czy wejść do sklepu, a może nie, bo czy ich syn nie dostanie furii na widok nowej zabawki albo zakazu skakania po fotelu wujka. Konsekwentny rodzic musi pamiętać, że takie same reguły obowiązują u mamy i u taty, w poniedziałek i we wtorek. Nie mogą być dowolnie interpretowane. Pod żadnym pozorem rodzic nie może ustąpić, gdy dziecko marudzi .   Dziecko od razu zauważy, że musi być po prostu cierpliwe, aby osiągnąć swój cel. Każdy przejaw niekonsekwencji ze strony rodziców stawia ich na początku drogi. Praca nad agresją jest trudna ale nie należy się poddawać. Im szybciej wytyczymy dziecku granice, tym łagodniej zrozumie, że nie zawsze musi być tak jak ono chce. Nie pozwólmy, aby dziecko było "swawolne" w swoim zachowaniu, nie przymykajmy dobrodusznie oka na poczynania pociechy. Rodzic może usłyszeć od nauczyciela, że ich dziecko w przedszkolu stosuje się do reguł, że agresywnych zachowań jest mniej. jeśli w domu jest odwrotnie to znak, że wasze dziecko potrafi już współżyć w grupie. Wie również, że w domu może więcej. Kto by tego nie wykorzystał? Nie zdziwiłabym się gdyby skarżył się na dzieci z przedszkola, bo może rodzic wpłynie na nauczyciela i będzie ono mogło mieć tak "dobrze" jak w domu. Agresja ma wiele przyczyn, całkowite zwycięstwo, będzie wtedy, gdy dziecko w sytuacjach konfliktowych będzie radziło sobie z emocjami, ale i dorosły spróbuje poznać jej przyczyny. Przyczyny agresji nie zawsze są łatwe do zbadania. Dużą rolę odgrywa tu również czas np. Jasiu jeszcze przed przedszkolem pokłócił się rankiem ze swoją mamą. W ten sposób rozpoczął dzień w przedszkolu z uczuciem, że został niesprawiedliwie potraktowany. W wyniku tego wystarczył mały drobiazg, żeby Jaś stracił panowanie nad sobą. Nagromadzenie w sobie złości jest typowym zjawiskiem i jedna z przyczyn agresywnych zachować. Nie ma błahych powodów agresji. Błahy wydaje się tylko temu, kto nie zna historii poprzedzających go wydarzeń. Dlatego bardzo ważna jest współpraca rodzica z nauczycielem. Rodzic nie może pomijać faktu, że nie da się rozdzielić wychowania przedszkolnego od rodzinnego. Rodzic nie może wymagać aby za niego nauczyciel rozwiązał problemy z dzieckiem. Tylko wzajemne wspieranie się i wiedza mogą stanowić o sukcesie wychowawczym.

Kontakt

dyrektor mgr Edyta Senson
tel. 796-203-780

stumilowylas@op.pl
www.stumilowylas.mojaszkola.net

nr kont:
Szczecin: 50 1020 5558 1111 1928 9950 0043

Adres - Szczecin

Niepubliczne Przedszkole Stumilowy Las
ul. Kręta 5
71-052 Szczecin

godziny otwarcia: 6.30 - 16.30
(godziny zmienne dostosowane do potrzeb większości rodziców)

ODWIEDZA NAS

Naszą witrynę przegląda teraz 7 gości